niedziela, 13 grudnia 2015

Jared znów namieszał


   Jared Leto. Każdy go zna, niekoniecznie lubi. Wokalista 30 Seconds to Mars to także aktor, twórca tekstów, kompozytor, reżyser, model, zdobywca Oscara. Szanować go trzeba. Dużo osiągnął i jest naprawdę uczuciową i szczerą osobą. Na taką kreuję się w mediach. Moje serce zdobył, gdy jako jedyny nie odwołał koncertu na Ukrainie, a także wsparł obywateli. I to na rozdaniu Oscarów! Brawa dla Jareda!
   Jednak dzisiaj nie będę bić mu brawa, chociaż za szczerość powinno się je bić. Jak już wcześniej pisałam albo i nie, lubię też Taylor Swift. W 2014 roku jej płyta "1989" była najpopularniejsza. Chłopcy TSTM postanowili zdobyć wenę, by wykorzystać ją do tworzenia własnej muzyki.
Jared w studiu skomentował jej muzykę dość... kontrowersyjnie.
  W reakcji na utwór Welcome To New York powiedział, “W ogóle mi się to nie podoba. Następna, proszę". Blank Space nawet mu się podobało. Wspomniał nawet, że chętnie podkradłby trochę brzmienia Taylor. Po dłuższej chwili, mając już dość Taylor, powiedział: "Pie*rzyć ją. Mam ją totalnie gdzieś. Chodzi o to, co jest najlepsze dla nas". To oburzyło fanów wokalistki, którzy uznali tego typu komentarze za obraźliwe, seksistowskie i wyjątkowo aroganckie.
   Fani Taylor szybko go zbesztali. Jared zachował rezon i przeprosił na Twitterze, mówiąc, że uważa, że  Swift jest niesamowita, a także przeprosił ją i jej fanów.



1 komentarz:

  1. To słyszałam, a więc w tyle nie jestem:) Pisz dłuższe wpisy, ale chociaż że krótkie to i tak oddają całość co chcesz przekazać..

    OdpowiedzUsuń